Lato, komary, moskitiery

Wyczekiwane lato i… nieznośne jego „minusy”.

Korzystna pogoda i wzrastająca w domach latem temperatura sprawiają, iż trochę z przymusu, a trochę z pragnienia, częściej otwieramy okna, by móc nacieszyć się w domu świeżym, chłodnym powietrzem. Niestety otwieranie naszych okien (bądź drzwi) w konsekwencji sprawia, że do wnętrza dostają się owady i insekty, które bywają bardzo, ale to bardzo uciążliwe. I jak temu zapobiec i w końcu (by nawiązać do tytułu) co to wszystko ma wspólnego z NASA (o tym pod koniec artykułu)? Już tłumaczymy.

Część z uciążliwych owadów jest zupełnie nieszkodliwa, ale nieraz zaburza naszą estetykę wnętrza (plamy na ścianach), a i zdarza się tak, że „wzbogacą” posiłek, ale już insekty takie jak osy lub komary, bądź broń boże szerszenie, w skrajnych przypadkach mogą przysporzyć nam niemałych kłopotów. Wówczas szczególną ochroną powinno się objąć te pomieszczenia, w których przebywają małe dzieci.

Odpowiedzią, na rodzące się w Państwa głowach obawy, jest montaż… moskitier. A czymże są ta moskitiery? Jak są skonstruowane? Jak się je montuje? Czy jest to skomplikowane oraz jakie ma dodatkowe zalety montaż takiej ochrony? Wyjaśniamy niżej.

Jak zbudowana jest moskitiera?

Najczęściej stosowanym rozwiązaniem przy budowie moskitier, to tzw. system moskitier „ramkowych”. Są one zbudowane z siatki, która stanowi jego główną część, a wykonana jest ona z włókna szklanego dodatkowo pokrytego polichlorkiem winylu. Materiał ten jest bardzo trwały, lekki, plastyczny, odporny na działanie wilgoci i doskonale przepuszcza światło, przez co jest niemal niewidoczny, ocieniając nieznacznie wnętrze, co również jest bardzo przyjemne, przy zbyt intensywnym nasłonecznieniu letnią porą roku.

Ramy wykonywane są z lekkiego aluminium, dzięki czemu całość można z łatwością zdjąć w dowolnym momencie. Dodatkowym atutem zastosowanego tworzywa jest możliwość pomalowania go lub pokrycia okleiną adekwatną do koloru okna, co doskonale komponuje moskitierę z całością. Estetykę zapewnia wykonanie narożników i uszczelka licująca się z profilem ramki. Zabezpieczenie takie można swobodnie zakładać zarówno na oknach jak i na drzwiach balkonowych czy tarasowych. Z zastrzeżeniem jednak, iż moskitiery drzwiowe różni od okiennych nieznacznie konstrukcja mocowania. Tak jak w moskitierach okiennych stosuje się proste uchwyty dostosowane do grubości ramy okna, tak w moskitierach drzwiowych stosuje się konstrukcję opartą na niewielkich zawiasach, które bezproblemowo utrzymają lekką całość, stanowiąc odrębne skrzydło otworu wejściowego.

Montaż i konserwacja.

Moskitiery „ramkowe” można przymocować na dowolne okna łatwo i przyjemnie. Montuje się je po zewnętrznej stronie za pomocą obrotowych zaczepów, które są przykręcone śrubami do ramki moskitiery (proszę spojrzeć na ilustrację), a zaczepia się je wewnątrz ramy okna. Aby ją zdjąć, wystarczy przekręcić uchwyty o 90o. Proste i bardzo funkcjonalne.

Ten typ moskitier należy co jakiś czas zdjąć i umyć wodą połączoną z detergentem. Czyścić powinniśmy zarówno siatkę, jak i ramę. Co zrozumiałe, aby wydłużyć czas eksploatacji, moskitiery trzeba demontować na okres zimowy i zakładać ponownie dopiero wiosną.

Co ma wspólnego moskitiera z NASA?

Odpowiedź na to pytanie jest tak prosta, że wręcz zaskakująca. Otóż – „włókno szklane” (z ang. „fiberglass”) stosowane do siatek moskitier. Tak, ten kompozyt (wymyślony przez pewną firmę w Stanach Zjednoczonych w 1937 r.) stał się czynnikiem łączącym kosmiczne technologie i przyjemną ochronę przed insektami w naszym oknie, za skromną sumę pieniędzy.

Historia tworzywa podaje, że kompozyt najczęściej stosowany początkowo w przemyśle ciężkim (np. w pewnych elementach łodzi, a nawet i czołgów, ale głównie w karoserii samochodów), ze względu na swoje nietypowe właściwości. Właściwości takie jak: lekkość, znaczna trwałość, plastyczność w formowaniu i odporność na korozję, sprawiły, że gdy rozpoczęto podbój kosmosu, zainteresowało się nim NASA i do dziś używając go z „cevlar-em” jako głównym składnikiem uniformów astronautów, ceni sobie jakość oraz unikatowość związku krzemu i kilku innych składników.

Ktoś sprytny, komu nie dawały spokoju insekty, stwierdził, że skoro tak łatwo go formować w uniformy astronautów i w innych dziedzinach przemysłu, warto go zastosować jako tworzywo do niezbędnych moskitier, które ułatwiłyby ochronę Amerykanom, przed nieznośnymi owadami na preriach Ameryki, czy plantacjach Alabamy. Stąd może moskitiera w naszym oknie to nie technologia „łazika” na Marsie, ale zawsze namiastka „kosmicznego” tworzywa w naszym domu. 🙂

Podsumowując. Na koniec powtórzę, że warto mieć w oknie ochronę przed potencjalnymi chorobami roznoszonymi przez komary, przed ugryzieniami szerszeni, os i niewygodną obecnością innych insektów, a także przed… pyłkami. Tak, bo moskitiery w dużym procencie zatrzymują na swojej siatce pyłki i inne alergeny. Warto, bo to poprawia w prosty sposób, dość znacznie komfort letniego odpoczynku w naszych wnętrzach.

Można więc pokusić się o prostą kalkulację kosztów, w razie konieczności spytać o poradę naszych konsultantów, ponieważ moskitiery są bardzo tanim udogodnieniem, a przez zastosowane tworzywa, są ochroną „na lata”.

Jarosław Banaszek (FACH-STOL)